OŚWIATA W POŁUKNIU

POCZĄTKI SZKOLNICTWA W POŁUKNIU

        Zachowanie polskojęzycznego szkolnictwa na Litwie jest najwyższym priorytetem polskiego społeczeństwa w naszym kraju. Dalsze bowiem istnienie zbiorowej świadomości narodowej, w ogromnej mierze zależy od tego, czy będzie na Wileńszczyźnie istnieć szkoła polska.
Szkolnictwo polskie na Ziemi Wileńskiej ma głębokie korzenie. Bez przesady można powiedzieć, że w wielu miejscowościach Wileńszczyzny znaczenie terminu szkolnictwo i szkolnictwo polskie było nierozłączne. Właśnie do takich miejscowości można zaliczyć nasze osiedle – Połuknie.
Historia szkoły w Połukniu liczy już 100 lat. Za czasów carskich w tej, wówczas niemalże stuprocentowo polskiej miejscowości nie było nawet mowy o nauczaniu dzieci na miejscu. Bardziej zamożni połuknianie odsyłali swe latorośle na naukę do Trok lub Wilna. Dopiero po I wojnie światowej po opuszczeniu Wileńszczyzny przez władze carskie zaczęto zapraszać do Połuknia pierwszych nauczycieli. Jak przypominają sobie najstarsi połuknianie, pierwszym nauczycielem w Połukniu był Pan Palewicz.
Niestety dzisiaj, już nikt nie pamięta jak miał na imię pierwszy nauczyciel połukniańskich dzieci. Tym niemniej niepodważalnym pozostaje fakt, że wówczas w 1915 r. nauczano dzieci właśnie po polsku.
Do 1917 r. lekcje odbywały się w domach prywatnych, W jednej chacie, przy długim stole na ławach zasiadało po 10-15 dzieci. Nauczyciele najczęściej to byli studenci lub uczniowie starszych klas gimnazjalnych poszukujący w niełatwych czasach zawieruchy wojennej kawałka chleba, uczyli dzieci podstawowych rzeczy – czytania i pisania. O podręcznikach w dzisiejszym znaczeniu, oczywiście nie było nawet mowy. Uczono się najczęściej z książeczek do nabożeństwa. Nauczyciel mieszkał i stołował się u tych gospodarzy, w domu których odbywały się zajęcia. W tamte czasy podwileński rolnik oddawał często ostatni grosz z własnej woli i świadomo, aby jego dziecko nauczyło się polskiego piśmiennictwa.
Już w 1917 roku, aby zmieścić wszystkich chętnych do nauki, zajęcia postanowiono przenieść do „szafarni” (zabudowy, w której piłowano i przechowywano drzewo). W latach 1918-1921 lekcje odbywały się na plebanii. Ówczesna nauczycielka Helena Łatowska uczyła dzieci czytania, pisania, podstaw arytmetyki oraz pieśni kościelnych.
Dopiero od roku 1921 można mówić, że oświata w Połukniu stała się sprawą państwa. Władze wynajęły dom u państwa Sadowskich. Dzieci rozdzielono na 4 klasy albo, jak wówczas mówiono na oddziały. Do 1927 roku lekcje prowadziła Władysława Sadowska.
W roku 1925 za pieniądze państwa zaczęto w Połukniu budować szkołę i zajęcia w nowo zbudowanej szkole rozpoczęły się już w 1927 roku. Okazały, dwupiętrowy drewniany budynek szkolny, jak najbardziej odpowiadał ówczesnym wymaganiom mieszkańców Połuknia i okolicy. W tym gmachu uczyło się nie jedno pokolenie Połuknian. Gmach tej szkoły niestety, spłonął w pożarze w 1968 roku.
Po zbudowaniu nowego gmachu szkolnego nauczali tu państwo Brzozowcy. Jednakże z biegiem czasu, w miarę tego, jak w szkole zwiększała się liczba uczniów, do szkoły przybywali nowi pedagodzy. I już w 1938 roku w szkole pracowało trzech nauczycieli. Kierownikiem szkoły był Jan Gużniczek. Klasy początkowe oraz języka polskiego nauczała Wanda Ptakówna. Nauczycielką języka francuskiego była w Połukniu wielce zasłużona dla polskiej oświaty na ziemi trockiej Helena Kulmowa. W tymże roku w szkole utworzono 7 klas.
1 września 1939 roku nie był, niestety, początkiem kolejnego roku szkolnego. W latach II wojny światowej lekcje W Połukniańskiej szkole nie odbywały się. Po zajęciu Wileńszczyzny przez wojska niemieckie, w gmachu szkoły rozkwaterował się sztab niemieckiej jednostki wojskowej. Za te kilka lat od 1941 po 1944 niemieccy żołnierze mocno zdewastowali budynek szkoły. Zniszczony został cały dorobek szkolny zgromadzony tu w okresie międzywojennym. Po II wojnie światowej szkoła mieściła się w domu prywatnym na końcu wsi, a kierował nią Zygmunt Małyszko.
W roku 1953 budynek szkolny odnowiono. Przy naftowych lampach w klasach ogrzewanych kaflowymi piecami dzieci, często „przerostków”, nauczało siedmiu nauczycieli, a dyrektorką była Lidia Gorpinicz. Była to człowiek z wielkiej litery, która miała wiele energii, pomysłów i chęci do pracy. Kolejny etap historii szkoły w Połukniu – to czas „dyrektorowania” p. Wincentego Kamilewicza.
W latach 1977-1994 dyrektorem szkoły był Stanisław Kodis. Jak mówił były dyrektor – historia szkoły „to ciągła budowa większych i mniejszych dobudówek”, co oznacza, że w tamte lata w szkole systematycznie wzrastała liczba uczniów. W 1977 roku w łączonej jeszcze polsko-litewsko-rosyjskiej szkole, naukę pobierało 420 uczniów, których uczyło 42 nauczycieli. Szkoła wyróżniała się wysokim poziomem nauczania. Prawie co roku podczas bali maturalnych absolwentom wręczano złote i srebrne medale.
W roku 1988 rozpoczęto budowę nowej szkoły. Uczniowie i nauczyciele pomagali przy budowie szkoły. W pamięci nauczycieli, uczniów szkoły na zawsze pozostaną pan Aleksander Rogaczewski i uczennica Lila Bogdanowicz, którzy tragicznie zginęli podczas budowy szkoły.
A 2 lata później w 1990 roku 1 września odbyło się uroczyste otwarcie nowej szkoły. Mile w niej się pracowało, bo szkoła posiada stołówkę, aulę, salę sportową, jasne klasy i korytarze. W tym też roku w szkole wytrysnął „Strumyk”, który istnieje aż do dzisiaj. W 1994 roku odbył się podział szkoły. W jednym skrzydle mieściła się szkoła polsko-rosyjska, a w drugim – litewska.
Stanisław Kodis wiele wysiłku włożył w szkołę, w to, by w tych niełatwych warunkach proces nauczania, wychowania przebiegał tak jak się należy.
W 1994 roku funkcję dyrektora placówki przejął pan Jan Zacharzewski. Szkoła liczyła 180 uczniów. Z inicjatywy dyrektora Jana Zacharzewskiego zmodernizowano sale lekcyjne – wyposażono je w nowe meble, sprzęt audiowizualny, utworzono klasę komputerową. Jednak w szkole najbardziej się ceni wiedzę, która otwiera drzwi do tego dużego światła. Połukniańska Szkoła zawsze była znana na Wileńszczyźnie z dobrych osiągnięć w nauce, doskonałej kondycji sportowej swoich uczniów i propagowania tradycji polskich.
Rok 2009. Kierownictwo szkoły objęła młoda, energiczna pani Agnieszka Sakowicz. Pani Dyrektor oraz Rada Pedagogiczna pragną, aby młodzież uczyła się w nowoczesnej szkole na miarę XXI wieku. Dlatego ciągle poprawia się warunki kształcenia i wychowania. W ubiegłym roku przeprowadzono generalny remont na parterze, gdzie rozmieszczone są klasy początkowe oraz gabinet języka polskiego. Wszystkie pozostałe sale, korytarze, aula i stołówka są na bieżąco unowocześniane, dopasowane i upiększane. Zmienia się także otoczenie szkoły. Wokół jest bardzo zielono, dosadzane są nowe rośliny.
Pani Dyrektor nie tylko sprzyja działaniom modernizacyjnym, ale osobiście angażuje się w zdobywanie na ten cel środków, także pozabudżetowych oraz pozyskiwaniu wykonawców. Nasza szkoła ma solidną pozycję edukacyjną w rejonie i jest bezpieczna. Każdy uczeń może tu liczyć na bezpieczeństwo, bliskość, rodzinność i dobrą atmosferę dla nauki. Ze względu na małą ilość osób w klasie, zapewnia to indywidualizację procesu kształcenia i wychowania ucznia. Jesteśmy dumni, że pracują tu pedagodzy o wysokich kwalifikacjach i długoletniej praktyce. To wielka szansa na doskonałe wykształcenie i solidne przygotowania do dalszych studiów. Wielu absolwentów wraca w mury szkoły, by kontynuować zawód nauczyciela w Szkole Średniej w Połukniu.

Parašykite komentarą